Aspekt Polski - <br>Niepokojący spokój Sikorskiego
spacer
spacer search

Aspekt Polski
miesięcznik Katolickiego Klubu im. Św. Wojciecha

Search
spacer
 
header
spacer
Start
Aspekt Polski Nr 153
Galeria
Napisz do nas
Archiwum
Szukaj
Publicystyka
Konto bankowe
Nasi sponsorzy
Linki
Testament Papieża
Advertisement
Advertisement
 
Advertisement
Advertisement
Advertisement
 
 
Start


Niepokojący spokój Sikorskiego
Drukuj E-mail
Napisał(a) ND/AJa   
czwartek, 04 marzec 2010
Image

Jak się okazuje, szef naszego MSZ nie miał podstaw do swojej wypowiedzi z wtorku, kiedy to stwierdził, że Niemcy wkopią Gazociąg Północny w dno Bałtyku w miejscach newralgicznych dla Polski. Jego słów nie potwierdza rzecznik prasowy konsorcjum Nord Stream, Steffen Ebert. Rozstrzygnięcie problemu ma nastąpić jutro.

   Ebert w rozmowie z "Naszym Dziennikiem" przyznał jedynie, że odbyły się polsko-niemieckie konsultacje na temat Gazociągu Północnego. Nie chciał jednak jednak komentować wypowiedzi Radosława Sikorskiego, zgodnie z którą Niemcy zgodziły się na 20-kilometrowym odcinku wkopać rurę w dno Morza Bałtyckiego.

   Jedyne co miał w tej sprawie do powiedzenia Ebert to potwierdzenie dat rozpoczęcia prac na ziemi - 1 kwietnia i w wodzie -15 kwietnia w wodzie.

   Tymczasem niemieckie organizacje ekologiczne (WWF oraz BUND - Związek na rzecz Środowiska i Ochrony Przyrody Niemiec) złożyły w zeszłym miesiącu skargę w Wyższym Sądzie Administracyjnym w Greifswaldzie (Meklemburgia-Pomorze Przednie), na decyzję zezwalającą na budowę Gazociągu Północnego w niemieckiej strefie ekonomicznej na Bałtyku.

   Twierdzą w niej, że Urząd Górniczy w Stralsundzie, który wydał to zezwolenie, zlekceważył rozmiary zagrożenia, jakie spowoduje budowa rurociągu. Wskazują, że podczas planowanych prac do wód Bałtyku dostanie się masa trujących i szkodliwych substancji chemicznych. Ekolodzy chcą także, aby sąd w trybie pilnym nakazał wstrzymanie budowy gazociągu

   Gazociąg Północny mają tworzyć dwie nitki położone na dnie Bałtyku o długości 1220 km i przepustowości po 27,5 mld m sześc. gazu rocznie. Pierwsza nitka powinna być oddana do eksploatacji w końcu 2011 r., a druga - w 2012 roku. Koszt projektu jest szacowany na 7,5 mld euro. Akcjonariuszami budującego rurę konsorcjum Nord Stream są: rosyjski Gazprom (51 proc.), niemieckie E.ON-Ruhrgas i BASF-Wintershall (po 20 proc.) oraz holenderski Gasunie (9 proc.).

   Najważniejszym problemem związanym z gazociągiem Nord Stream, o którym praktycznie nie mówi się w mediach, jest zablokowanie dostępu do naszego wybrzeża, grożące całkowitym paraliżem żeglugi na "polskim" jakby się wydawało, morzu. To bardziej sprytny plan niż zajęcie pomorza. Po prostu cichy zamach na naszą suwerenność! Tym większy niepokój budzą słowa i beztroska ministra Sikorskiego.

< Poprzedni   Następny >
Statystyka
odwiedzających: 4130885
Gościmy
Aktualnie jest 382 gości online
Nowości
Sonda
 
Popularne

 
Treści publikowane Aspekt Polski 2004-2005 - Wszelkie prawa zastrzeżone. Design & CSS C 2004 A4 Studio - Wszelkie prawa zastrzeżone. Sklep z oponami - opony.net
spacer